Hobbit: Niezwykła podróż (Hobbit: An Unexpected Journey) – 2012

 

7509680.6

Reżyseria: Peter Jackson

Scenariusz: Guillermo del Toro, Peter Jackson, Fran Walsh, Philippa Boyens

Produkcja: Nowa Zelandia, USA

Gatunek: fantasy, przygodowy

Moja ocena: 8/10

Wczoraj wraz z bratem i kolegą wybraliśmy się na ten film do kina. Początkowo planowaliśmy obejrzeć Hobbita w wersji 2D z napisami. Szczególnie ja optowałem za klasyczną wersją. Sprawdzając godziny seansów na stronie internetowej jedynego kina w moim Nowym Sączu (który ma 85000 mieszkańców), okazało się, że film w 2D nie jest w ogóle wyświetlany. Oczywiście  kinie, potencjalny widz powinien mieć możliwość wyboru przestrzeni w jakiej chce oglądać daną produkcję. Tutaj minus dla pracowników Sokoła. Po projekcji jednak nie byłem zawiedziony, akurat Hobbit: Niezwykła podróż w wersji 3D, oczywiście z oryginalną ścieżką okazał się bardzo porządnym tworem i pomimo kilku mankamentów, o których opowiem dostał ten tytuł ode mnie 8, gdyż plusy w tym przypadku okazały się o wiele mocniejsze od minusów i nie chodzi tu o ilość ale o wartość. Dodatkowo zaznaczam, że film oceniam w zupełnym oderwaniu od książkowego pierwowzoru, gdyż po prostu go nie czytałem.

Hobbit opowiada niezwykle fantastyczną historię młodego Bilbo Bagginsa (Martin Freeman), który wraz z czarodziejem Gandalfem (Ian McKellen) i trzynastoma krasnoludami, wyrusza w niezwykłą podróż. Myślę, że prawie każdy z Was wie o czym mniej więcej są najsłynniejsze ekranizacje Tolkiena. Oczywiście omawiana przeze mnie historia dzieje się przed wydarzeniami ukazanymi w trylogii Władca Pierścieni.

Zacznę od minusów aby za chwile zamazać je miażdżącymi pozytywami. W filmie jest kilka nudniejszych momentów, szczególnie spokojne sceny rozmów między bohaterami, ale w zasadzie one też mają swój urok i są jak najbardziej potrzebne oraz wiele wyjaśniają. W bardzo niewielkim stopniu wkurzał mnie Gandalf, który z każdego niebezpieczeństwa wybawiał swoich współtowarzyszy. Zawsze gdy coś im zagrażało on nagle się pojawiał. Ostatnim elementem, co do którego mam mieszane uczucia była postać jednorękiego Azoga Plugawego (Manu Bennett). Troszeczkę przypominała mi ta postać komiksowych przeciwników człowieka pająka. Co zatem przemawia za wysoką oceną ? Otóż chronologicznie, fantastyczna charakteryzacja szczególnie jeżeli chodzi o krasnoludy i elfy. Fantastyczne sceny walk, niesamowite efekty specjalne. Przepiękne krajobrazy Shire, w których zanurzyłem się bardzo głęboko. Dopracowane z aptekarską precyzją kopalnie, których każdy najdrobniejszy szczegół jest idealnie dopracowany. Martin Freeman, który zagrał Bilbo bez najmniejszych problemów udźwignął ciężar pozostały jeszcze z Władcy. Stworzył nową postać, z cechami charakterystycznymi dla niej, zupełnie inną od Froda. Rewelacja. Richard Armitage, który wcielił się w Thorina Dębową Tarczę, również zagrał bardzo dobrze, przekonał mnie do swojej postaci, dokładnie tak wyobrażałem sobie baśniowego króla, przywódcę i wojownika. Emocje które przekazuje swoją twarzą, jak najbardziej przeszły na mnie. Wyróżnić jeszcze chciałbym dwóch krasnoludów : Dwalin (Graham McTavish) oraz Bombur (Stephen Hunter) to bohaterowie wykreowanie bardzo starannie i wyjątkowo, obydwoje są postaciami, których się nie zapomina i które z pośród innych bardzo się wyróżniają. Jest jeszcze masa znanych i znakomitych aktorów grających inne równie bardzo ważne postacie, ale na koniec wspomnę  jeszcze o Cate Blanchett, której talent ubóstwiam  Jej Galadriela oczarowuje w tej samej sekundzie, w której pojawia się na ekranie. Na korzyść filmu przemawia również postać Radagasta, która została bardzo ciekawie wymyślona, z poczuciem humoru ale i odwagą i dobrem. Zaprzęg, którym porusza się zwariowany czarodziej, ciągnięty przez króliki to strzał w dziesiątkę.

Nie wiem jak film odbiorą znawcy Tolkiena i całej sagi, ja jako widz, który widział trylogię Władca Pierścieni, lecz nie czytał literatury odebrałem film bardzo pozytywnie. Oprócz niesamowitej precyzji, wyjątkowych efektów specjalnych oraz cudownej muzyki Howarda Shore, znalazłem w produkcji tej treść, historię dobrze opowiedzianą i sensowną, niezwykle wciągającą. Kuknijcie jeszcze, na informacje o tym, kto jest odpowiedzialny za zdjęcia w Hobbicie –  mistrz w swojej profesji. Film 2 godzin i 49 minut czasu trwania, kończy się niepostrzeżenie, a my widzowie z żalem czekamy na grudzień. Chcielibyśmy już ! Polecam. 

 

 

Reklamy