Życie jest piękne (La Vita e bella) – 1997

Reżyseria: Roberto Benigni

Scenariusz: Roberto Benigni

Produkcja: Włochy

Gatunek: dramat, komedia, wojenny

Moja ocena: 8/10

Guido wraz z żoną i synem trafiają do obozu koncentracyjnego we Włoszech. Kobieta zostaje oddzielona od swojej rodziny. Guido bardzo stara się aby jego syn myślał, iż cała sytuacja jest tylko pewną formą zabawy . . .

Oceniam ten film bardzo wysoko. Roberto Benigni , pokazał mi czym jest dobro, miłość w najczystszej formie, miłość ojca do syna i odwrotnie. Abstrahuje już od tego, że włoskie kino jest po prostu cudowne. Zachęcam wszystkich, którzy jeszcze nie widzieli tej produkcji do oglądania.

Kiedy włączyłem się w dyskusje na temat opisywanego obrazu, na jednym ze znanych portali filmowych zarzucono (mojej osobie?), iż film ten jest totalnie oderwany od obozowej rzeczywistości. Według mnie autor nie miał na celu pokazania jak wyglądał prawdziwy obóz koncentracyjny, chodziło tutaj o pokazanie człowieczeństwa, realizm od strony technicznej w tym filmie jest jak najbardziej niepotrzebny i jego brak nie stanowi o sile filmu Życie jest piękne.  Polecam dwie godziny dobrego kina.

Lista Schindlera (Schindler`s List) – 1993

Reżyseria: Steven Spielberg

Scenariusz: Steven Zaillian

Produkcja: USA

Gatunek: dramat, wojenny

Moja ocena: 9/10

Wiem, że Oscary to biznes ale 7 statuetek dla jednego tytułu to jest coś ! Na marginesie chętnie poznam Wasze opinie na temat Oskarów i odrobinę mniej komercyjnych choć również festiwali europejskich. Lista Schindlera jest filmem długim. Przed ekranem telewizora, komputera czy jakże teraz popularnych tabletów, sięgając po ten tytuł przyjdzie Wam spędzić 3 godziny i 15 minut. Wyobraźcie sobie co by było gdyby ten film puszczała jakaś komercyjna stacja. Dzięki jakże niezastąpionym reklamom seans ciągnąłby się przez pół dnia.  Ale nie o tym, bo perełce Spielberga warto poświęcić nawet o wiele, wiele więcej czasu.

Steven Spielberg wraz z Polakami Januszem Kamińskim (odpowiedzialny za zdjęcia), Allanem Starskim (scenografia), stworzył niesamowity film, opowiadający historię Oskara Schindlera. Niemiecki przemysłowiec prowadzący swój biznes w Polsce, podejmuje się niesłychanie trudnego zadania ratowania ludzi przed śmiercią w obozach koncentracyjnych. Dzieło Spielberga pokazuje dramat polskich żydów, jakiego doświadczali podczas II wojny światowej. Wielu z nich starał pomóc się Oskar Schindler, który w okupowanym Krakowie zakłada fabrykę naczyń emaliowanych. Kiedy w życie wchodzi plan mający na celu ostatecznie rozwiązanie kwestii żydowskiej (czyt. zamordowanie), krakowskie getto zostaje zlikwidowane. Mieszkający w nim żydzi zostają wywożeni do obozu w Płaszowie. Przedsiębiorca widząc to, co dzieje się z tymi ludźmi, postanawia wykupić do swojej fabryki tych, których los zdaje się być przesądzony.

Po obejrzeniu tego filmu, zapadł on na stałe w mojej pamięci. Uważam, że jest to największe osiągnięcie Spielberga. Swoje życiowe role zagrali tutaj Liam Neeson, Ben Kingsley (którego bardzo lubię) oraz Ralph Fiennes, grający okrutnego Amona Goeth`ego. Kiedy sięgałem po tą pozycję bałem się, że film jak to czasem bywa w amerykańskim stylu, będzie pozbawiony głębi, i okaże się kolejną hollywoodzką produkcją kręconą z wielkim rozmachem ale bez dotykania sedna sprawy. Okazało się jednak wręcz przeciwnie, siłą tego arcydzieła jest prawdziwa, wzruszająca i krzepiąca historia, pokazana w bardzo odpowiedni sposób. Znowu wtrącając coś pobocznie, chciałbym Was zapytać czy uważacie podobnie jak ja, iż teraz Liam Neeson nie odmawia żadnemu producentowi filmowemu ? Zagrał nawet w Battleship:Bitwa o Ziemię na którym moja Justynka zasnęła a ja zająłem się czymś innym. Oczywiście w LS zagrał wybornie, ale najlepszą kreację wg mnie w tym filmie stworzył Fiennes, który bardzo pasuje do ról czarnych charakterów z zaburzeniami psychicznymi. Ciekawe jaki jest w rzeczywistości . . . ?

Znowu kilka cytatów z filmu (nie będzie to regułą, iż dodaje cytaty, akurat tutaj mi to pasuje).

Oskar Schindler: W każdym biznesie którego próbowałem, widzę teraz, że to nie ja zawiniłem. Czegoś mi brakowało. Nawet jeśli wiedziałem czego, nie mogłem nic z tym zrobić, bo nie możesz stworzyć tej rzeczy. A czyni ona różnicę między sukcesem, a porażką.
Emilie Schindler: Szczęście?
Oskar Schindler: Wojna.

Amon Goethe: To bardzo okrutne Oskar. Dajesz im nadzieję. Nie powinieneś tego robić. To… okrutne!

Amon Goethe: Chcesz tych ludzi?
Oskar Schindler: Tych ludzi. Moich ludzi. Chcę moich ludzi.
Amon Goethe: A co z ciebie za jeden? Mojżesz?

Oskar Schindler: Mój ojciec mówił, że w życiu liczą się trzy rzeczy: dobry lekarz, rozgrzeszający ksiądz i mądry księgowy. Z pierwszych dwóch nie miałem do tej pory większego pożytku.