Ojciec chrzestny (The Godfather) -1972, 1974, 1990

Reżyseria: Francis Ford Coppola

Scenariusz: Francis Ford Coppola, Mario Puzo oraz Dean Riesner (tylko 3 część)

Produkcja: USA

Gatunek: dramat, gangsterski

Moja ocena: 9/10

Wiem, że ostatnia część nie jest już takim arcydziełem jak dwie wcześniejsze, ale również jest bardzo mocna. Jednak z ręką na sercu trzeba przyznać, iż ostatnia opowieść troszeczkę zaniża średnią. Pomimo to, moja ocena to mocne 9. Postanowiłem nie rozdzielać każdego z partów, a tym samym ocenić tą trylogię jako całość. Myślę, że każdy kto jest zainteresowany kinem, oglądał (lub chociaż słyszał) o trylogii „Ojciec Chrzestny”. Jeżeli jednak (to niemożliwe!) osobą, która o tej mafijnej sadze nie słyszała, to tutaj właśnie przybliżę Ci filmową adaptację powieści Mario Puza (gość sam wyglądał jak ojciec chrzestny mafii, mógł z powodzeniem sam zagrać postać niezapomnianego Don Vito Corleone, ale wtedy nie rozpływalibyśmy się nad kultową kreacją Marlona Brando).

Film opowiada historię sycylijskiej rodziny, która za wszelką cenę stara się zachować swoje wpływy w mafijnym świecie. Pomimo swojej brutalności dzieło Coppoli również porusza. Rodzina Corleone działa na terenie powojennej Ameryki. W świecie pełnym zła i nieprzestrzegania prawa, zauważyć można również szalenie ważną rolę jaką pełni mafijna rodzina, albo w ogóle rodzina. Wierność i lojalność wobec rodziny jest w tym filmie bardzo ważna i podkreślona.  Ciekawostką jest, że film został zrealizowany w dość niekonwencjonalnych okolicznościach. Mario Puzo, borykający się z długami, był ścigany przez wierzycieli. Według nieoficjalnej historii ten fakt skłonił go do oddania swojej powieści w ręce wydawcy.

Ojciec chrzestny

 jest wspaniałym filmem, chociaż większość akcji rozgrywa się w Ameryce, to widz może poić się bez wysiłku klimatem również włoskiej Sycylii. Rolę życia zagrał tutaj Marlon Brando, który wcielił się w postać Don Vita Corleone. Fantastycznie zagrał Al Pacino, który jako filmowy Michael Corleone z czasem przejął obowiązki ojca. Syn okazał się bardziej bezwzględny niż ojciec.  Jestem pewien, że już nigdy nie zobaczymy dzieła takiego kalibru jeżeli chodzi o dramat gangsterski. „Ojciec chrzestny” jest doskonały pod względem artystycznym. Charyzma i magnetyzm tego wspaniałego dzieła nie pozwala widzowi oderwać wzroku od ekranu. Uwaga ! Cała trylogia jest fenomenalna. Oprócz mistrzów kina, o których już wspomniałem w trylogii przewijają się tacy niesamowici aktorzy jak choćby: Diane Keaton, James Caan, Robert Duvall, Robert De Niro, Andy Garcia.  Film kapitalnie swoją muzyką uzupełnił, Nino Rota. W sumie muzyki w tym filmie nie można nazwać uzupełnieniem, ponieważ nadaje ona wspaniały ton i klimat. Gorąco polecam trylogię Ojciec chrzestny.

Dociekliwym polecam sprawdzenie listy aktorów, którzy przewinęli się przez trylogię – jest bardzo imponująca. Tak więc czytelniku, usiądź w wygodnym grubym fotelu, załóż szlafrok i ulubione ciepłe kapcie, popijaj ciepłą herbatę i odpal cygaro. Odpal film – czas na Ojca chrzestnego.

Reklamy

Człowiek z blizną (Scareface) – 1983

Reżyseria: Braian De Palma

Scenariusz: Ben Hecht, Howard Hawks, Olivier Stone

Produkcja: USA

Gatunek: dramat, gangsterski

Moja ocena: 10/10

Kolejna bardzo ważna pozycja na mojej półce z filmami. Jak zauważyliście w tytule, opiszę remake filmu z 1932 roku, gdyż drugie podejście bardziej przypadło mi do gustu (oglądałem obie wersje).  „Jestem gorszy niż mówisz, ale lepszy niż myślisz” – takimi słowami określa się główny bohater Człowieka z blizną –  Tony Montana. Główna rola w tym filmie przypadła fenomenalnemu Al`owi Pacino.  Scarface wyreżyserowany przez Braina De Palmę (Pozdrowienia, Życie Carlita, Mission:Impossible)   to remake kryminalnego filmu z 1932 roku. Produkcji tego niezwykłego dzieła podjął się Martin Bregman, który maczał swoje palce również przy Ojcu chrzestnym (temu arcydziełu również poświecę kilka zdań w przyszłości). Postać grana przez Pacino to jeden z najbardziej bezwzględnych bandziorów w historii kina. Historia Montany zaczyna się od jego ucieczki z Kuby i drobnych przestępstw. Krok po kroku gangster przejmuje kontrolę nad narkotykowym imperium w Miami. Fantastyczny scenariusz m.in. Olivera Stone`a i klimatyczna muzyka Giorgio Morodera przyczyniły się do tego, iż film ten uznany został za jedno z największych osiągnięć kina gangsterskiego.

– Tony Montaaaana – wypowiedziane  ustami głównego bohatera, jest miodem dla uszu. Ci co widzieli wiedzą o co chodzi. Jeżeli zachęcę Was do sięgnięcia właśnie po ten tytuł, połkniecie kolejno wszystkie najważniejsze filmy z udziałem Pacino – jestem pewien. Celowo nie wymienię tutaj innych wielkich produkcji z tym aktorem, ale wystarczy przecież sprawdzić jego filmografię w sieci. Człowiek z blizną jest przede wszystkim wciągającą opowieścią, bardzo spójną i ciekawą. To jak krok po kroku Tony wspina się po drabinie przestępczej kariery aby w końcu ponieść upadek, jest nam przedstawione w tym filmie bardzo przejrzyście. I choćby taka etapowość sprawia, iż historia jest dosyć przewidująca, to właśnie nie akcja ma nas przyciągać do ekranu. Wbija w fotel i niemiłosiernie hipnotyzuje postać Tonego Montany. Z zachwytu można rozpłynąć się nad każdym słowem wypowiedzianym przez tą postać. Namawiam również do głębokiej analizy gry Stevena Bauera, który ze względów mi nie znanych jest bardzo niedoceniany i obsadzany w słabych filmach. Co ciekawe w prawdziwym życiu aktor grający Mannego Ribere. No  i na koniec wieńcząca wspaniałe trio aktorskie Michelle Pfeiffer, która świetnie zagrała Elvirę kochająca koks jak mało kto. Zresztą sami zobaczcie.

Film polecam a na zachętę jeszcze kilka cytatów z tego klasyku :

Kiedy zdobywasz pieniądze, zdobywasz władzę, kiedy zdobywasz władzę, wtedy pojawiają się laski.

Sądzicie, że możecie mnie zabić?! Będziecie potrzebować pierdolonej armii, żeby móc mnie zabić!

To miasto jest jak wielka cipka czekająca na wyruchanie.

Zawsze mówię prawdę… Nawet kiedy kłamię.