Tydzień 6

Hell Ridewtorek 23:55 – TVP1

Underworldśroda 20:20 – TVP1

Erin Brockovichczwartek 22:15 – Polsat

Władca Pierścieni: Drużyna Pierścieniapiątek 20:00 – TVN

List w butelce sobota 20:00 – TVN

Raport Pelikananiedziela 20:00 – TVN7

2012 in review

Podsumowanie działalności bloga za rok 2012. Przypominam, że blog działa od listopada 2012 roku. Zapraszam do przeglądnięcia tego ciekawego raportu na temat mojej strony. Raport przygotował zespół wordpress.com. Pozdrawiam i życzę wszystkim kinomaniakom tłustego 2013 roku, pełnego wielu ciekawych produkcji. Wszystkiego dobrego. Zaprzyjaźnionym blogerom i również tym, których nie znam życzę również najlepszych tekstów i spełnienia wszelkich marzeń.

Here’s an excerpt:

The new Boeing 787 Dreamliner can carry about 250 passengers. This blog was viewed about 1 800 times in 2012. If it were a Dreamliner, it would take about 7 trips to carry that many people.

Click here to see the complete report.

Obywatel X ( Citizen X ) – 1995

6976659.6

Reżyseria : Chris Gerolmo

Scenariusz: Chris Gerolmo

Produkcja: USA

Gatunek: Thriller

Moja ocena: 8/10

Obywatel X to pierwszy film, który recenzuje w ramach Projektu Kino . Moja obawa, iż historia osadzona w Związku Radzieckim, zrealizowana przez amerykanów będzie wypatrzona, jednostronna i będzie mocno propagandowa, okazała się nieuzasadniona. Co więcej bardzo mocno uwierzyłem w wersję autentycznych wydarzeń opowiedzianych przez Chrisa Gerolmo. Możliwe, że moje początkowo sceptyczne podejście do tej produkcji wynikało, z faktu iż w okresie w którym powstał film stosunki na linii USA-Rosja nie układały się najlepiej.

Film ten opowiada autentyczną historię, która miała miejsce z Związku Radzieckim w latach 80. Na przełomie kilku lat Andriej Czikatilo (Jeffrey DeMunn)  zabił 52 osoby. Obraz ten przedstawia nam niemalże całe śledztwo, prowadzone przez ambitnego i niezwykle zdolnego detektywa Viktora Burakova. Więcej nie będę Wam zdradzał bo fabuła Obywatela X jest majstersztykiem filmowym i żal mi odbierać Wam niewątpliwą przyjemność oglądania tego tytułu.

Już na początku filmu w pełen grozy klimat wprowadza na sugestywna muzyka Randy`ego Edelmana, która idealnie dopasowuje się do historii o seryjnym mordercy. Obywatel X kręcony w nieco teatralnej konwencji, ogląda się jednym tchem, pomimo braku „pompy” i szczególnych sztuczek, których używa obecnie wielu filmowców dla podniesienia efektowności swoich produkcji. Jak już wspomniałem największym atutem tego dzieła jest scenariusz, który na kanwie prawdziwych wydarzeń opracował Gerolmo. Dzięki tak wspaniale opowiedziane historii poznajemy złożone działanie ówczesnych radzieckich służb, osobowość wybitnego detektywa a także motywy i przerażające działanie samego mordercy.

Co jeszcze sprawiło, że film ten oceniam wysoko ? Otóż rewelacyjne aktorstwo, bez szaleństw mamy tutaj do czynienia z bardzo porządnym warsztatem aktorskim. Stephen Rea grający w końcu awansowanego na porucznika Viktora Burakova, zrobił na mnie największe wrażenie. Muszę przyznać, że przez czas trwania filmu moja ocena jego roli diametralnie uległa zmianie. Gdzieś do połowy filmu uważałem, że zagrał słabiutko, po czym zrozumiałem jego grę i doceniłem niezwykły talent. Jego kreacja w tym filmie jest dla mnie jedną z najlepszych jakie widziałem. Drugim aktorem, którego chcę wyróżnić jest Joss Ackland grający homoseksualnego, z pozoru zatwardziałego komunistę, gloryfikującego system Bondarchuka. Postać zagrana przez tego aktora była niezwykle przekonywująca i wywołała u mnie mocne emocje. Również Jeffrey DeMunn (którego znałem z Walking Dead ) zagrał bardzo, bardzo dobrze. Jako seryjny morderca jest wiarygodny, wyśmienicie pokazuje nam to, jakim jest człowiekiem. Na koniec Donald Sutherland, który w swoim ogromnym dorobku aktorskim ma wiele wspaniałych, ale i również kilka słabym ról tutaj pokazał się od tej lepszej strony. Osobiście bardzo polubiłem postać Mikhaila Fetisova.

Kończąc mój wywód na temat tego filmu, mogę powiedzieć tylko jedno, że jest to kawał dobrego, naprawdę dobrego kina. POLECAM !  !  ! P.S. Dopiero zaczynam oglądać filmy z projektu ale czuję, że ten tytuł może być faworytem w 2 edycji projektu.

Tydzień 5

Przepraszam za spóźnioną ramówkę. Zaczynamy dopiero od środy 🙂 Są święta, sami wiecie 😉

Angielski pacjent – środa 20:00 – TVN7

Babel – czwartek 22:30 – TVP2

Chinatown – piątek 21:40 – TVN7

Hannibal – sobota 23:00 – Polsat

Apollo 13 niedziela 20:00 – TVN7

 

Wywiad z wampirem ( Interview with the Vampire: The Vampire Chronicles ) – 1994

7314657.3

Reżyseria: Neil Jordan

Scenariusz: Anne Rice

Produkcja: USA

Gatunek: dramat, horror

Moja ocena: 8/10

O istnieniu tego filmu wiedziałem od dawna. Nie wiem dlaczego dopiero teraz sięgnąłem po ten tytuł, ale jak to się mówi lepiej późno niż wcale. Muszę przyznać, że film ten spełnił moje wszelkie oczekiwania a co więcej, jest jednym z lepszych obrazów jakie oglądałem w ostatnim czasie.

Wywiad z wampirem to historia Louisa de Point du Lac`a (Brad Pitt), który dziennikarzowi Malloyowi (Christian Slater) opowiada historię swojego życia. Louis po śmierci swojej żony, traci wszelką chęć do życia, bardzo cierpi i na niczym mu nie zależy. Sytuację tą wykorzystuje samotny wampir Lestat de Lioncourt (Tom Cruise), który postanawia przemienić nieszczęśnika i tym samym zdobyć współtowarzysza.

Film powstał w 1994 roku a pomimo tego wizualnie i nie tylko zostawia w tyle wiele nowych i najnowszych produkcji, nie tylko o perypetiach wampirów. Mamy w tym dziele wszystko, od wspaniałej bardzo drobiazgowej i przekonywującej charakteryzacji, przez rewelacyjne, pierwszorzędne kostiumy autorstwa mistrzyni tej dziedziny Sandy Powell, aż po rewelacyjną spójną i niezwykle ciekawą fabułę, której scenariusz stworzyła autorka książki, której film jest adaptacją. Stroje Sandy Powell przenoszą nas w 1791 rok, który obfituje w najwspanialsze, stylowe kreacje. Reżyser Neil Jordan, zadbał o każdy szczegół, a w miarę spokojną i nieprzesadzoną historię ogląda się bez mrugnięcia oka. Każda minuta filmu sprawiała mi nie lada przyjemność.

Czym byłby film bez aktorów ? Zacznę od moim zdaniem najlepszej kreacji w Wywiadzie z wampirem a więc od Lestata, którego zagrał absolutnie świetny Tom Cruise. W dużej mierze to iż jego rola zasługuje na najwyższe uznanie, może być zasługą charakteryzacji, lecz sposób wypowiadania się wampira, jego mimika, spojrzenie w którym znajdziemy cierpienie, zło i szaleństwo to już wyłącznie zasługa samego Cruisa. Jego bohater jest bardzo, bardzo dobrze zagrany wręcz teatralnie. Pozytywnie zaskoczył mnie również Christian Slater, jako młody dociekliwy dziennikarz. Wydaje mi się, że w dalszych produkcjach nie widać jego potencjału, tutaj wykazał się niezwykłym talentem i umiejętnościami. Tak na marginesie, jeżeli znasz jakiś film z tym aktorem, który możesz mi polecić, to bardzo proszę o wpisanie tytułu w komentarzu. Mamy jeszcze dystyngowanego Armanda. W tej roli Antonio Banderas, który wcale nie odstaje od wysokiego poziomu aktorstwa w tym tytule. Chwilami zła i zepsuta młoda wampirzyca, która momentami wydaje się być bardzo bezwzględna, to zasługa młodziutkiej i bardzo przekonywującej Kirsten Dunst. Na koniec zostawiłem sobie głównego bohatera w którego wcielił się Brad Pitt. Jestem jego fanem, uważam go za jednego z lepszych aktorów moich czasów i także w tym filmie zagrał bardzo przyzwoicie, ale mam wrażenie, że jako jedyna w tym filmie, jego postać była odrobinkę sztuczna, szczególnie w  scenach, w których dominowały w nim cechy wampira. Jak się teraz zastanowiłem to sceny, w których pomimo swojej natury, już jako wampir przejawiał ludzkie uczucia, był wrażliwy są bez dwóch zdań zagrane rewelacyjnie.

Wywiad z wampirem polecam każdemu kinomanowi. Jest zupełnie inny od serii Underworld, której jestem zagorzałym fanem a pomimo tego bardzo mi się podobał, nie jest kiczowaty jak seria Zmierzch. Jest za to oryginalny, wyjątkowy, pełen specyficznego klimatu. Dla takich filmów watro poświęcać swój czas. A Wy widzieliście już ten film ?

Tydzień 4

Jestem usatysfakcjonowany tytułami, które proponują telewizje w tym tygodniu. A wy ??

Piękny umysł – poniedziałek 20:0o – TNV7

Człowiek w żelaznej masce – wtorek 20:20 – TVP1

Tato – środa 22:35 – TVP1

Titanic – czwartek 20:00 – Polsat

Żądło – piątek 20:00 – TVN7

Pamiętnik – sobota 19:30 -TVN7

Siedem dusz – niedziela 20:00 – TV4

Dziedzictwo Bourne`a (The Bourne Legacy) – 2012

7476207.6

Reżyseria: Tony Gilroy

Scenariusz: Tony Gilroy, Dan Gilroy

Produkcja: USA

Gatunek: sensacyjny

Moja ocena 7/10

Bałem się, że kolejny film z serii, będzie niewypałem, próbą zarobienia na jakby nie było znanej na całym świecie i niemalże już kultowej marce. Obawiałem się jaki to będzie Bourne bez Matta Damona. Dziedzictwo Bourne`a okazało się filmem godnym poprzednich części i fantastycznym początkiem dla kolejnych odsłon przygód nowego agenta.

Po tytuł ten sięgnąłem w ciemno, moją jedyną motywacją przy wyborze był szacunek i uznanie dla trylogii, którą znałem do tej pory i która za każdym razem spełniała moje oczekiwania (czytaj dostarczała rozrywki). Dopiero po seansie dokonałem inwigilacji i dowiedziałem się bardzo ciekawej rzeczy, otóż reżyserem i zarazem scenarzystą tego filmu jest odpowiedzialny za scenariusz w trylogii z Mattem Damonem Tony Gilroy. Mam gdzieś Oskary, ale dla swojego świętego spokoju muszę dodać, że Gilroy za swój debiut reżyserski czyli Michaela Claytona dostał nominację do amerykańskiej nagrody.

Scenariusz tej produkcji jest bardzo spójny z poprzednimi ekranizacjami powieści Roberta Ludluma. Szereg nawiązań do agenta Bourne`a oraz programu Treadstone, sprawiają że ten film można traktować jako kontynuację a nie oderwaną od konwencji filmową wariację. Główny bohater Aaron Cross (Jeremy Renner) dokładnie tak jak jego poprzednik przestaje być użyteczny i wygodny dla swojego dotychczasowego pracodawcy. Wykorzystując umiejętności nabyte podczas pracy w CIA musi uciekać i walczyć o swoje życie. Pojawia się oczywiści kobieta. W tym przypadku przepiękna Dr Marta Shearing (Rachel Weisz).

Właściwą ocenę zacznę od stwierdzenia, iż Dziedzictwo Bourne`a nie jest wcale (jak wielu pisze) najsłabszą częścią przygód. Jest to ciekawa bardzo logiczna historia, której dynamika nie pozwala nam się przed ekranami ani na chwilę nudzić. Jeremy Renner, którego pierwszy raz zobaczyłem w The Hurt Locker. W pułapce wojny, podołał wyzwaniu i stworzył postać agenta, który z powodzeniem zastąpił Jasona Bourne`a. Było to nie lada wyzwanie, ponieważ jak już wspomniałem ciężko mi było sobie wyobrazić film bez Matta Damona  a co za tym idzie agenta Bourne`a. Rozwalają mnie komentarze, w których ktoś hejtuje reżysera, za to że nowy Bourne ma inny klimat niż wcześniejsze części. Przecież dwie wcześniejsze części robił inny twórca, każdy ma swój styl i to tutaj właśnie pokazał Gilroy, jednocześnie pozostając bardzo głęboko w konwencji wcześniejszych filmów. W opisywanym przeze mnie tytule można się jedynie przyczepić do dwóch spraw. Po pierwsze motyw z pigułkami i wirusem, który na stałe może zmienić IQ człowieka, trochę mi nie przypadł do gustu, a po drugie pan Edward Norton, od którego poprzez ostatnie filmy wciąż się oddalam. Jego gra wyglądała tak, jakby machnął ręką na ten cały projekt i zagrał tylko dla kasy. Mogę się mylić. Za to Rachel Weisz cudowna. To znaczy przyznam się szczerze, że nie potrafię ocenić tego jak zagrała, ponieważ w jej przypadku będę zawsze nieobiektywny. Na uwagę zasługuje również drugoplanowa rola Oscara Isaaca. Bardzo lubię tego aktora, przemawia przez niego prawda i jest bardzo przekonywujący.  Obraz okraszają wspaniałe zdjęcia Roberta Elswita – mistrza ! Sprawdźcie sobie filmografię tego gościa, koniecznie. Wszystko pięknie współgra w takt bardzo dobrej muzyki Jamesa Newtona Howarda, któy komponował dla takich tytułów jak między innymi: Pretty Woman, Książe Przypływów, Ścigany, Mój chłopak się żeni, Adwokat diabła czy Mroczny rycerz

Dziedzictwo Bourne`a to dobry film  sensacyjny, który daje duże nadzieje na kolejne części na równie wysokim poziomie. Fanom Matta Damona scenarzyści pozostawili nadzieję i bardzo realne może być spotkanie dwójki agentów w ewentualnej przyszłej odsłonie przygód. Polecam ten film.